W sobotę półfinały (początek o godz. 14). O finał powalczy Michał Przysiężny (ok. godz. 15.30)

konferencja_13Wielkimi krokami zbliżamy się do końca wrocławskiego challengera. Na przedostatni dzień zaplanowano dwa mecze, ale za to takie, które z pewnością porwą, zgromadzoną w hali Orbita, publiczność.

Jako pierwsi na korcie pojawią dwaj kortowi wyjadacze i najbardziej utytułowani (poza Jerzym Janowiczem) zawodnicy tegorocznej edycji Wrocław Open – rozstawiony z nr 1. Francuz Paul- Henri Mathieu (99. ATP) i turniejowa ósemka, Austriak Jurgen Melzer (203. ATP). Obaj nie stracili jeszcze w turnieju ani jednego seta. Reprezentant Trójkolorowych to zwycięzca czterech imprez z cyklu ATP World Tour i była dwunasta rakieta świata. Starszy o rok Melzer był nawet w pierwszej dziesiątce rankingu ATP, a poza pięcioma wygranymi turniejami World Tour i dotarciem do półfinału na kortach Rolanda Garrosa (w 2010 roku), może pochwalić się zwycięstwami z najlepszymi graczami na świecie, na czele z Rogerem Federerem, Rafaelem Nadalem i Novakiem Djokovicem. Tego ostatniego pokonał także Mathieu, ale Austriak, który w 2. rundzie wyeliminował Jerzego Janowicza, jest w dobrej formie i popisuje się w hali Orbita znakomitymi returnami. Mecz zapowiada się więc bardzo ekscytująco.

Zaraz po zakończeniu pierwszego półfinału, na korcie pojawi się Michał Przysiężny (402. ATP), 33-latek z Głogowa będzie miał szansę zostać pierwszym polskim tenisistą, który awansuje do finału wrocławskiego challengera. Polak będzie musiał jednak uporać się z utalentowanym 20-latkiem z Francji – Quentinem Halysem (148. ATP). Michał jest jednak w świetnej formie, zbliżonej do tej sprzed trzech lat, kiedy to znajdował się w pierwszej setce rankingu ATP. Na jego korzyść przemawia też bilans dotychczasowych pojedynków z Halysem (grali ze sobą dwa razy i oba pojedynki wygrał Polak). Szansa na finał (niedziela, godz. 17.30), który przybliży go do zgarnięcia trofeum w postaci wrocławskiego krasnala (na zdjęciu), jest zatem spora.

Zapraszamy kibiców tenisa (których Michał Przysiężny określił mianem najlepszej publiczności w Polsce, a jeśli chodzi o turnieje challengerowe, to nawet na świecie) do hali Orbita! Wstęp wolny!

Michał Przysiężny idzie jak burza i zagra w sobotę o finał Wrocław Open

przysiezny_02Po 11 latach przerwy polski tenisista dotarł do półfinału wrocławskiego challengera (ostatni raz dokonał tego Łukasz Kubot w 2006 roku). Michał Przysiężny (402. ATP) po bardzo dobrej grze pokonał Bośniaka Mirzę Basica (227. ATP) 6:3, 6:4 i awansował do półfinału Wrocław Open 2017.

Mecz rozpoczął się kiepsko dla naszego zawodnika, bo już w pierwszym gemie stracił on swoje podanie. Jednak popularny Ołówek bardzo szybko odłamał swojego rywala i jego gra wróciła na właściwe tory. Do końca pojedynku Michał nie stracił już serwisu (wygrał 85 procent akcji po trafionym pierwszym podaniu), choć przy stanie 0:1 w drugiej partii musiał bronić trzech break-pointów po kolei. Po ostatnim punkcie 2 500 widzów zgromadzonych w hali Orbita, nagrodziło Przysiężnego owacją na stojąco.

„Wrocławska publiczność jest najlepsza w Polsce, a jeśli chodzi o challengery to chyba najlepsza na świecie” – przyznał Michał na pomeczowej konferencji. – „Wszyscy koledzy z kadry też tak uważają i zawsze chcą grać tutaj mecze w Pucharze Davisa”.

Polak odniósł się także do swojego rywala: „Trochę bałem się tego meczu, bo ostatnio z nim przegrywałem, nawet wtedy, kiedy zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Mimo tego, że dzisiaj trochę słabiej serwowałem udało mi się wygrać i jestem bardzo zadowolony” – podsumował mieszkaniec Wrocławia.

Rywalem Ołówka w walce o finał będzie 20-letni Francuz Quentin Halys (148. ATP). Mecz odbędzie się w sobotę ok. godz. 15.30 (drugi mecz po godz. 14). „Grałem z nim dwa razy i dwa razy wygrałem i jutro też liczę n zwycięstwo” – dodał 33-letni tenisista urodzony w Głogowie.

Wcześniej do półfinału awansował Jurgen Melzer (203. ATP), który w dwóch setach pokonał turniejową trójkę – Kenny’ego De Scheppera (142. ATP). Jego rywalem w półfinale (sobota, godz. 14) będzie najwyżej rozstawiony Francuz Paul-Henri Mathieu (99. ATP).

Francuzi rządzą w tegorocznym turnieju. Już dwaj Trójkolorowi w półfinale

mathieu_04Piąty dzień Wrocław Open rozpoczął się od pewnego zwycięstwa rozstawionego z nr 1. Paula-Henri Mathieu (99. ATP), który nie dał szans swojemu, mniej utytułowanemu, rodakowi – Jonathanowi Eysseric (231. ATP).

Do najlepszej czwórki awansował także kolejny francuski tenisista – Quentin Halys (148. ATP). 20-latek w dwóch setach pokonał Czecha Petra Michneva (294. ATP).

Dotychczasowe ćwierćfinały były tylko przystawkami przed daniem głównym, którym będzie pojedynek ostatniego Polaka w turnieju – Michała Przysiężnego (402. ATP) z Bośniakiem Mirzą Basicem (227. ATP). Spotkanie, które wyłoni półfinałowego rywala dla Quentina Halysa, rozpocznie się nie wcześniej niż o 18.

Wcześniej (nie przed 16.30) na korcie pojawi się kolejny reprezentant Trójkolorowych – rozstawiony z trójką Kenny De Schepper (142. ATP), który zmierzy się z pogromcą Jerzego Janowicza – doświadczonym Austriakiem Jurgenem Melzerem (203. ATP).

Zapraszamy kibiców do hali Orbita! Wstęp wolny!

Rating Tenisa Polskiego – warto spróbować

rtp-logo_pelne-pion-kolorRating Tenisa Polskiego to nowoczesny ranking graczy amatorskich, wzorowany na najlepszych światowych systemach oceny poziomu umiejętności graczy. W Niemczech, w podobnym system jest zrzeszonych ponad 1,5 miliona graczy.

RTP to jednolita klasyfikacja wszystkich grających w tenisa w Polsce, w tym amatorów, seniorów i zawodowców. System został oficjalnie wdrożony przez PZT 1 stycznia 2017 roku. Teraz otrzymał on nową szatę graficzną i nowy, charakterystyczny logotyp. RTP to nie tylko ranking seniorów i amatorów. Dzięki systemowi RTP gracz może oceniać umiejętności przeciwników, z którymi rywalizował, sprawdzać swoje statystyki nawet kilka lat wstecz, wyzwać na pojedynek gracza o zbliżonych umiejętnościach czy nawet tworzyć własne, punktowane turnieje.

Atuty Ratingu Polskiego Tenisa to: ułatwienie w szukaniu partnerów do rywalizacji, spersonalizowane konta użytkowników i bogate archiwum statystyk, nowoczesne licencje zawodnicze, będące kartami przedpłaconymi oraz – już wkrótce – unikalny system lojalnościowy, skierowany do miłośników tenisa. Dzięki niemu posiadacze licencji ratingowych będą mogli kupować ze zniżką u Partnerów Programu.

Każdy mecz jest punktowany. Włącz się do gry!