Łukasz Kubot, przy dopingu dwóch tysięcy widzów, awansował do 1/8 finału

_DSC4422xsŁukasz Kubot (669. ATP) jako pierwszy reprezentant Polski awansował do 1/8 finału gry pojedynczej Wrocław Open. 33-letni lubinianin pokonał
w dobrym stylu 7:6(5), 6:4 Japończyka Hiroki Moriyę (208. ATP).

Licznie zgromadzona publiczność w hali Orbita była świadkiem wielu efektownych akcji naszego tenisisty. Skuteczne serwisy i wypady do siatki dały mu przewagę 5:2 w pierwszym secie. Niestety, Polak na chwilę stracił koncentrację i o zwycięstwie w pierwszej partii zdecydował tie-break. W nim Łukasz cały czas gonił wynik, ale ostatecznie dzięki kilku ryzykownym, a zarazem skutecznym uderzeniom, wyszedł z niego zwycięsko (7-5).
W drugim secie nasz doświadczony tenisista (startuje we Wrocławiu już po raz jedenasty) szybko przełamał swojego rywala i do końca kontrolował przebieg spotkania. Po ostatniej piłce Łukasz odtańczył przed wrocławską publicznością swojego charakterystycznego kankana. – Bardzo dziękuję kibicom za to, że przyszli dopingować tenisowego weterana – żartował po meczu Łukasz. – Nie byłem przed meczem ograny, ale czuję się dobrze
i wierzę w kolejne zwycięstwa. Dedykuję tą wygraną mojej rodzinie i wszystkim tym, którzy zawsze mnie wspierają. Zapraszam jutro wieczorem! – zachęcał Łukasz.

We wtorkowy wieczór swój pierwszy mecz w turnieju singlowym wygrał też jeden z głównych faworytów turnieju – Dustin Brown (104. ATP). Popularny „Dreddy” zaprezentował wrocławskiej publiczności kilka cyrkowych sztuczek i pokonał 6:4, 7:5 młodego Czecha Adama Pavlaska (149. ATP).

W meczu o ćwierćfinał Kubot zmierzy się z reprezentantem Rosji Konstantinem Krawczukiem (135. ATP). Ten mecz zaplanowany jest na środowy wieczór (około godz. 19:30), tuż po spotkaniu Huberta Hurkacza (618. ATP) ze Słowakiem Lukasem Lacko (108. ATP), który rozpocznie się nie wcześniej niż o godz. 18.

Wstęp do hali Orbita jest wolny!