Kubot odpadł po dramatycznym meczu

150217_1SB7816Ci, którzy zostali w Hali Orbita na pojedynku Łukasza Kubota (161. ATP) z Włochem Andreą Arnaboldim (190. ATP), z pewnością nie żałowali swojej decyzji, choć zakończył się on dopiero pół godziny przed północą. Niestety Łukasz uległ rywalowi 6:4, 3:6, 6:7(4).

32-latek z Lubina świetnie zaczął spotkanie, szybko przełamał rywala i do końca kontrolował już przebieg pierwszego seta. W drugim złapał jednak zadyszkę i do rozstrzygnięcia meczu potrzebna była decydująca partia. Przy stanie 1:1 Łukasz poprosił o pomoc medyczną, ponieważ odczuwał ból w prawej ręce. Gdy wyszedł na kort szybko stracił podanie, ale niesiony dopingiem wrocławskiej publiczności odrobił straty i do samego końca mecz był niesamowicie wyrównany.

Kluczowy dla losów pojedynku był punkt przy stanie 4-4 w tie-breaku trzeciego seta. Kubot znakomicie zaserwował, a Włoch z wielkim trudem posłał piłkę dwa metry za siatkę. Niestety Polak poślizgnął się startując do niej, a przez to źle ustawił się do ataku i wyrzucił piłkę na aut. Rywal nie zmarnował tej szansy i przy swoim serwisie zakończył ten dramatyczny mecz. – To bardzo przykre, kiedy przegrywa się tak zacięty mecz przed własną publicznością. Trzeba jednak się podnieść i iść dalej – powiedział Łukasz na konferencji prasowej, która zakończyła się kwadrans po północy.

Oby w środę passa się odwróciła i kolejny Polak awansuje do 1/8 finału. Ostatnim, który stanie przed taką szansą będzie Hubert Hurkacz (1415. ATP), który nie przed godz. 17:30 zmierzy się z najwyżej rozstawionym zawodnikiem WROCŁAW OPEN – Ricardasem Berankisem (79. ATP). Przed 18-latkiem z Wrocławia niezwykle trudne zadanie i bardzo przyda mu się doping. Zapraszamy do Hali Orbita!