Dustin Brown w ekspresowym tempie awansował do półfinału

WROCLAW OPEN 2016Turniejowa dwójka i największa gwiazda wrocławskiego challengera – Dustin Brown (104. ATP) w ekspresowym tempie pokonał 6:4, 6:2 Francuza Albano Olivettiego (1346. ATP) i awansował do sobotnich półfinałów (od godz. 13).

31-letni reprezentant Niemiec nie miał litości dla swojego przeciwnika. Nie zrobiły na nim wrażenia, ani wzrost rywala (203 cm), ani liczba asów, jaką zanotował w pierwszych dwóch spotkaniach – 47. Wyluzowany Dreddy serwował jeszcze lepiej od Francuza (15 asów, przy 12 takich zagraniach Olivettiego), a dodatkowo popisywał się fantastycznymi returnami. Do zwycięstwa potrzebował zaledwie 60 minut, czyli tylko o sześć więcej niż w meczu 1/8 finału.

Zawodnik o jamajskich korzeniach w walce o finał zmierzy się z rewelacją tegorocznej edycji Wrocław Open – Czechem Janem Hernychem (330. ATP). 36-letni weteran światowych kortów, by zagrać
w turnieju głównym, musiał najpierw wygrać trzy mecze w kwalifikacjach. W ćwierćfinale okazał się jednak lepszy 7:6(4), 6:4 od pogromcy Farrukha Dustowa – Estończyka Jurgena Zoppa (167. ATP).

– Wciąż mam motywację, żeby grać, a jest nią dwójka moich małych dzieci – wyznał Czech na konferencji prasowej. – Są też jeszcze starsi ode mnie aktywni tenisiści np. mój kolega Radek Stepanek. Kocham tenis i liczę na to, że jeszcze trochę w niego pogram – dodał finalista wrocławskiego turnieju sprzed… 12 lat. By powtórzyć tamten sukces będzie musiał się jednak wznieść na wyżyny swoich umiejętności, bo w sobotnim półfinale stanie naprzeciw, zwinnego jak kot, Dustina Browna.