Roczne archiwum: 2016

19-letni wrocławianin Hubert Hurkacz zadebiutuje w Grupie Światowej Pucharu Davisa

Hubert HurkaczOkreślany mianem – jednego z najbardziej utalentowanych tenisistów młodego pokolenia w Polsce – Hubert Hurkacz, uczestnik dwóch edycji turnieju Wrocław Open, zadebiutuje w piątek 4 marca w rozgrywkach Pucharu Davisa w meczu przeciwko Argentynie (4-6 marca, Ergo Arena Gdańsk). Co więcej, będzie to debiut w światowej elicie 16 drużyn, wśród których – po raz pierwszy w historii – znalazła się też reprezentacja Polski i będzie walczyć o awans do ćwierćfinału tych rozgrywek.

Debiut Huberta to efekt zmian w składzie, jakich dokonał kapitan reprezentacji Polski Radosław Szymanik. Kontuzjowanego Jerzego Janowicza zastąpi Michał Przysiężny, a w miejsce Kamila Majchrzaka zagra Hubert Hurkacz. W grze deblowej reprezentować nasz kraj będą Łukasz Kubot i Marcin Matkowski.

Michał Przysiężny, który stał się bohaterem decydującego o awansie do Grupy Światowej meczu, jeszcze w obecnym sezonie nie miał okazji zaprezentować się na kortach, bo leczył kontuzję. Z tego powodu nie zagrał m.in. w challengerze Wrocław Open 2016. Po treningach w Gdańsku kapitan Polski zdecydował się, że miejsce Kamila Majchrzaka, którego styl gry lepiej się sprawdza na wolnej nawierzchni, powoła Huberta Hurkacza. 19-letni wrocławianin dysponuje bardzo dobrym podaniem, co powinno być jego atutem na szybkim korcie w Gdańsku.

Polska – Argentyna – Grupa Światowa Pucharu Davisa (4-6 marca, Ergo Arena Gdańsk)

Piątek, godz. 14.30
Michał Przysiężny (318. ATP) – Guido Pella (42. ATP)
Hubert Hurkacz (602. ATP) – Leonardo Mayer (41. ATP)

Sobota, godz. 13
Łukasz Kubot (28. ATP w deblu)/Marcin Matkowski (15. ATP) – Carlos Berlocq (112. ATP)/Renzo Olivo (187. ATP)

Niedziela, godz. 12
Michał Przysiężny (318. ATP) – Leonardo Mayer (41. ATP)
Hubert Hurkacz (602. ATP) – Guido Pella (42. ATP)

Transmisja w TVP Sport

Dolnoślązacy w reprezentacji Polski przed pojedynkiem z Argentyną

W najbliższy piątek po raz Lukasz Kubotpierwszy w historii reprezentacja Polski zadebiutuje w rozgrywkach Grupy Światowej Pucharu Davisa. W gdańskiej ERGO Arenie nasi tenisiści zmierzą się (4-6 marca) z Argentyną.

Kapitan polskiej reprezentacji – Radosław Szymanik – powołał do kadry następujących zawodników: Jerzy Janowicz (97. w singlowym rankingu ATP), Kamil Majchrzak (306. ATP), lubinianin Łukasz Kubot (613. ATP i 27. w deblu), Marcin Matkowski (17. w deblu). Decyzją kapitana z drużyną trenować będą również 19-letni wrocławianin Hubert Hurkacz i Kacper Żuk.

Co więcej, po konsultacji ze sztabem medycznym, Radosław Szymanik zdecydował się na włączenie Michała Przysiężnego do wspólnych treningów z kadrą biało-czerwonych. Przypomnijmy, że popularny Ołówek nie mógł zagrać we Wrocław Open 2016, z powodu kontuzji, ale głogowianin przeszedł już okres rehabilitacji i treningów ogólnosprawnościowych, a od kilku dni trenuje na korcie. Jest zatem szansa, że przeciwko Argentynie zagramy w najsilniejszym składzie!

Przyjaciel Federera triumfatorem singla. Mistrz US Open zwycięzcą w deblu

_DSC0018xMagia Rogera Federera – sąsiada i przyjaciela Marco Chiudinelli’ego – zadziałała. Szwajcarski tenisista wygrał 6:3, 7:6(9) z czeskim kwalifikantem Janem Hernychem. Spotkanie, w którym było zdecydowanie więcej długich wymian, niż
w poprzednich meczach, mogło się podobać wrocławskim kibicom tenisa, którzy zjawili się w hali Orbita w liczbie ok. 2,5 tysiąca.

– Czasem się zdarza, że grając w challengerach, ogląda nas 10 osób, dlatego jestem zaskoczony
i bardzo szczęśliwy, że tylu kibiców dziś nas dopingowało – powiedział na konferencji prasowej 34-latek z Bazylei.

_DSC9591xO losach pierwszej partii zdecydowało jedno przełamanie, które, mimo starań Czecha, Chiudinelli utrzymał do końca seta. Druga odsłona była zdecydowanie bardziej wyrównana, a o jej losach musiał zdecydować tie-break. W jego najważniejszych momentach Szwajcar wykazał się lepszą odpornością psychiczną i to on mógł cieszyć się z końcowego triumfu. Publiczność ponownie usłyszała z głośników utwór „Run to the hills” zespołu Iron Maiden (jednego z ulubionych szwajcarskiego zawodnika), który został na tę okazję przygotowany przez dziennikarza Polsatu Sport – Tomasza Lorka.

– To był trudny mecz, byłem dosyć zdenerwowany, ale mój rywal też dziś w ważnych momentach nie wytrzymał ciśnienia – przyznał triumfator. – Byłem dzisiaj o jeden procent lepszy od niego i dzięki temu wygrałem – dodał.

Za zwycięstwo we wrocławskim turnieju Marco Chiudinelli otrzymał czek na 12 250 euro, 110 punktów do rankingu ATP oraz oryginalną statuetkę krasnala tenisisty odlaną z brązu.

– Mam nadzieję, że wrócę tu za rok – zapewnił Szwajcar. Może w ciągu tych 12 miesięcy osiągnie jakieś znaczące sukcesy i zawita do Wrocławia, jako jedna z największych gwiazd przyszłorocznego turnieju? Tego serdecznie mu życzymy.

W niedzielne popołudnie rozegrany został też finał gry podwójnej, w którym para francuska – Albano Olivetti i Pierre-Hugues Herbert (mistrz wielkoszlemowego US Open w deblu), wygrała  6:3, 7:6(4) z duetem chorwackim – Nikola Mektic/Antonio Sancic.

– Do zobaczenia za rok, podczas Wrocław Open 2017 – powiedział wiceprezydent Wrocławia Adam Grehl, podczas ceremonii wręczenia nagród. Między finałem debla a singla, nagrody otrzymali też zwycięzcy Dolnośląskiego Turnieju Dziecięcego Tenisa Wrocław Open 2016.